fbpx

Na warsztatach mydlarskich zawsze przerabiam najpierw teorię i BHP. Zawsze.
To podstawa mydlenia. Dziewczyny przebierają nogami i chcą od razu zacząć odmierzać, ważyć, blendować, kolorować, wlewać i swirlować, a ja zawsze twardo je stopuję. Najpierw bezpieczeństwo i dobre przygotowanie – one w mydleniu są najważniejsze. Nie zrobisz cudownego mydła z najprostszej receptury która „na pewno się uda bo na fb tak mówili” jeżeli nagle skóra zacznie Cię szczypać, oczy łzawić a Ty będziesz ledwo oddychać. Akademia Mydlenia – jak zrobić pierwsze mydło

Chciałabym, żeby wszyscy Polacy i Polki mydlili – taka moja misja życiowa 😛 ale nie da się mydlić bez poznania ABC mydlenia. Specjalnie dla Was przygotowałam Akademię Mydlenia czyli mydło krok po kroku. Dzisiaj część pierwsza czyli lista (nie)potrzebnych rzeczy. Dopiero jak będziecie przygotowani możecie zabrać się za tworzenie mydła. I uzależnicie się na pewno, gwarantuję 🙂

Akademia Mydlenia

 

LISTA RZECZY NIEZBĘDNYCH Akademia Mydlenia

 

Wodorotlenek sodu (NaOH) lub wodorotlenek potasu (KOH)

NaOH do stworzenia mydeł twardych; KOH do mydeł w paście.

NaOH zawsze musi mieć oznaczenie „czysty do analiz” lub 100%. NIE jest to soda kaustyczna, której używacie do przetykania rur kanalizacyjnych – to najczęstszy błąd, o którym czytam na różnych forach. Nie jest to również soda oczyszczona dostępna w sklepie spożywczym. KOH może być „czysty do analiz” lub 100% albo czysty 90%, ale wtedy koniecznie zaznaczcie to w kalkulatorze mydlanym.

NaOH i KOH kupujcie zawsze ze sprawdzonych źródeł, ja kupuję w stacjonarnym sklepie chemicznym w Poznaniu lub w internetach.

Nie, nie da się zrobić mydła bez NaOH lub KOH bo to „chemia jest”. Tak, są to produkty chemiczne. Jak 100% rzeczy, które nas otaczają bo wszystko dookoła jest chemią. Trzeba tylko umieć odróżnić składniki chemiczne dobre od złych.

 

Tłuszcze

Zaczynając mydlenie najlepiej zapamiętać zasadę 50% tłuszczy stałych (np. masło shea, masło kakaowe), 50% tłuszczy płynnych (np. oliwa z oliwek, olej rzepakowy). Najlepiej jednak skorzystać z gotowej receptury – nie ma co wyważać otwartych drzwi. Każdy tłuszcz ma swoją wartość zmydlenia i nie wolno robić mydła „na oko” bo mydło będzie żrące i nie do używania.

 

Receptura

Jak wyżej – skorzystajcie z gotowej receptury. Jeżeli jesteście początkującymi mydlarzami, nie zmieniajcie nic w recepturze. Co do grama odważcie wszystkie składniki – to ważne. W tym poście nie będę podawać przepisów na podstawowe mydła. Zajrzyjcie do Szwarc Mydło Powidło – jest kilka fajnych przepisów na mydła dla początkujących.

 

Rękawiczki gumowe Akademia Mydlenia

Lateksowe lub silikonowe – jakie wolicie. To podstawa bo żrący ług może prysnąć a poparzenie chemiczne naprawdę boli. Dla wygody i bezpieczeństwa nie używajcie takich dużych, żółtych rękawic do sprzątania – są niewygodne i łatwo może coś się z nich wyślizgnąć. Rękawiczek będziecie używać przy trzech czynnościach: odmierzaniu wodorotlenku, wsypywaniu wodorotlenku do wody i mieszaniu tłuszczów z ługiem (ług to połączony już wodorotlenek z wodą).

 

Długi rękaw

Podobna sprawa jak z rękawiczkami. Ług pryska w różnych kierunkach. Wiem, że latem może być gorąco, ale nie musicie przecież zakładać swetra. Bawełniany shirt z długim rękawem wystarczy.

 

Ochrona na oczy

Najmniej wygodna i nielubiana przeze mnie rzecz. Ale konieczna bo oczy trzeba chronić. Powtarzam: ług jest żrący ! Nie martwcie się, jeżeli nie macie super, hiper okularów, których używają chemicy w laboratorium. Ja też nie mam i używam okularków pływackich. Nie są za piękne (tzn. ja w nich za pięknie nie wyglądam 🙂 ) ale spełniają swoją funkcję.

 

Naczynia Akademia Mydlenia

Miska kuchenna, w której będziecie podgrzewać oleje a później blendować całą masę. Najlepiej z grubego plastiku, taka która wytrzyma wysokie temperatury. Pamiętajcie o objętości miski w stosunku do ilości tłuszczy i ilości ługu. Miska powinna być na tyle duża, że będziecie mogli z łatwością mieszać składniki.

Naczynie szklane, w którym będziecie łączyć wodorotlenek z wodą. Musi być z grubego szkła, najlepiej żaroodpornego. Woda w połączeniu z wodorotlenkiem bardzo silnie się nagrzewa dlatego zwykłe słoiki nie wytrzymują temperatury i pękają. Ja na początku używałam szklanek z Ikea, teraz używam zlewki kupionej w sklepie chemicznym.

 

Blender (mikser kuchenny)

Jeżeli jest to Wasze pierwsze mydło i nie wiecie czy Wam się spodoba, użyjcie blendera którego używacie w kuchni. Umyjcie go potem bardzo dokładnie wodą z mydłem, przelejcie octem i jeszcze raz umyjcie. Będzie działał 🙂

Jeżeli jednak już trochę się Wam spodobało, zainwestujcie 40 zł w najprostszy model miksera. Będziecie mieć osobny do kuchni i osobny do mydła.

 

Waga kuchenna

Mydła niestety nie można zrobić „na oko”. Dokładne odmierzenie składników bazowych czyli tłuszczy, wody i ługu jest konieczne. Każdy tłuszcz ma swoją wartość zmydlania i wypływa na ilość wodorotlenku i wody. Dodanie większej ilości wodorotlenku może oznaczać żrące mydło.

Kalkulatory mydlane podają wartość wodorotlenku do dwóch miejsc po przecinku, natomiast wagi kuchenne nie są aż tak dokładne. Do dokładnego odmierzenia potrzebna byłaby waga jubilerska (która z racji swojej wielkości nie pomieści miski z olejami ). Ja używam zwykłej wagi kuchennej i zaokrąglam ilość wodorotlenku w dół. Na przykład jeżeli kalkulator pokazuje 143,34 gr NaOH, odmierzam 143 gramy. Wtedy moje mydło ma minimalnie większe przetłuszczenie niż planowałam ale nic złego się nie dzieje.

 

Szpatułka (najlepiej silikonowa)

Do mieszania. Po prostu.

 

Foremki do wlewania mydła

Najlepsze są silikonowe, takie do pieczenia ciasta. W sklepach, zwłaszcza tych internetowych dostępne są naprawdę wymyślne foremki z już gotowymi wzorami. Wadą foremek silikonowych jest ich cena oraz to, że są miękkie i mydło swoją masą „rozpycha” je, więc zamiast równego prostokąta mamy prostokąt z brzuszkiem.

Jeżeli nie masz foremki silikonowej, możesz użyć drewnianej skrzynki po winie (moja ulubiona forma) lub pudełka po butach z grubego kartonu. Pamiętaj tylko aby wyłożyć je dokładnie papierem.

 

Ochrona na stół i papierowe ręczniki

Ług mydlany jest żrący i żre wszystko czego dotknie. Na lakierowanym stole drewnianym pojawiają się  matowe plamy, na blacie z kompozytu – żółte zacieki a metalowa płyta kuchenna jest upstrzona dziurkami. Do zabezpieczenia stołu najlepsza jest zwykła kuchenna cerata.

Ręczniki papierowe (lub papier toaletowy, jak kto woli) przyda się do błyskawicznego ścierania ewentualnych rozprysków po świeżo zrobionym mydle. Warto mieć pod ręką.

 

Dostęp do wody, nie octu

Mydło jest zasadowe, ocet kwaśny. Kwas neutralizuje zasadę. Wydawać by się mogło, że jest ocet idealny do przemywania skóry po pryśnięciach z ługu, zresztą w wielu poradnikach mydlarskich ten sposób polecają.  Jest jednak coraz więcej głosów (ja również do nich należę), że neutralizowanie zasady octem to kolejna reakcja chemiczna a skóra nie jest dobrym miejsce na przeprowadzanie reakcji zobojętniania. Ocet dodatkowo podrażni już zranioną skórę. Najlepszą metodą zobojętnienia jest trzymanie ręki pod zimną, bieżącą wodą przez dobrych kilka minut, a potem ewentualne zlanie jej octem.

Akademia Mydlenia.

 

LISTA RZECZY (NIE)ZBĘDNYCH Akademia Mydlenia

Termometr kuchenny

Jesteście w jego posiadaniu? Super, ułatwi Wam to pracę. Jeżeli jednak brak go w Waszej kuchni, nie pędźcie od razu do sklepu. Temperatura, w której będziemy łączyć tłuszcze i ług jest różna w zależności od tego, jakie mydło chcecie zrobić. Im zimniejsze (temperatura pokojowa) tym masa mydlana będzie dłużej rzadka i będzie czas na robienie wzorów. Przyjmując jednak, że to Wasze pierwsze mydło, nie kombinowałabym ze wzorami. Wystarczy, że ług i tłuszcze będą lekko ciepłe.

 

Patyczki drewniane Akademia Mydlenia

Czyli jak zjesz sushi to patyczki zachowaj 😛 Patyczki są niezastąpione przy robieniu swirli i innych wzorów. Nie są jednak elementem wymaganym i koniecznym przy pierwszym mydle. Do ozdabiania mydła wystarczy na początku szpatułka silikonowa.

 

Olejki eteryczne/ kompozycje zapachowe

Z zapachami to dość trudna sprawa. Niektóre z nich (np. cynamon) zbetonują mydło czyli spowodują błyskawiczne zgęstnienie masy mydlanej, co może być dość niechcianą reakcją, jeżeli chcesz się z mydłem dłużej pobawić dodając suszu ziołowego czy robiąc wzory. Warto również dodać, że olejki eteryczne (naturalne) są dość drogie a ług może je zeżreć 🙂 w procesie saponifikacji. Dodatkowo, olejki mogą uczulać, zwłaszcza osoby z wrażliwą skórą.

Rozwiązaniem mogą być kompozycje zapachowe ale są to chemicznie przetwarzane substancje. Ich zaletą jest cena (są tańsze niż olejki), ich zapach utrzymuje się dłużej oraz nie są tak uczulające.

 

Barwniki (jeżeli używacie) Akademia Mydlenia

Do wyboru są barwniki naturalne jak kakao czy glinki oraz syntetyczne specjalnie do mydła. Z kolorami jest zabawa i można się zatracić, próbując coraz to nowe kombinacje.

Naturalne barwniki jak kakao (które daje brązowy kolor, kurkuma- żółty i pomarańczowy, spirulina – zielony) są niestety dość nietrwałe. Pięknie wyglądają na początku, z upływem czasu bledną.

Glinki czy miki są bardziej trwałe ale ich kolor końcowy nie zawsze jest taki jak w naszych wyobrażeniach – czarodziejska chemia 🙂

Jeżeli robisz swoje pierwsze mydło, nie eksperymentuj z zapachami i barwnikami. Pozwól mydłu składać się z jak najmniejszej ilości składników i być po prostu naturalnym mydłem – pachnącym mydłem i w naturalnym mydlanym kolorze. Akademia Mydlenia

 

I dla przypomnienia:

Wszystkie naczynia potrzebne do przygotowania mydła powinny być plastikowe, silikonowe, drewniane, szklane lub emaliowane z nieuszkodzoną powłoką. Nigdy nie używajcie naczyń czy przyborów miedzianych lub aluminiowych – wejdą w reakcję z ługiem i zostaną zniszczone.

 

Uff… bardzo długi wpis. Sprawdźcie w domu czy macie wszystkie potrzebne przybory, zamówcie wodorotlenki i oleje i widzimy się w kolejnym odcinku Akademii Mydlenia.

 

Pozdrawiam,

Agnieszka

Thanks for signing up. You must confirm your email address before we can send you. Please check your email and follow the instructions.
We respect your privacy. Your information is safe and will never be shared.
×
×
WordPress Popup

Pin It on Pinterest

Share This